I. SĘDZIA / PANEL CENTRALNY
I widziałem po prawej ręce siedzącego na stolicy księgi napisane, wewnątrz i zewnątrz zapieczętowane siedmioma pieczęciami.
I widziałem, gdy otworzył Baranek jedną z onych pieczęci, i słyszałem jedno z czterech zwierząt mówiące, jako głos gromu: Chodź, a patrzaj!
I miał w prawej ręce swojej siedem gwiazd, a z ust jego wychodził miecz z obu stron ostry,
a oblicze jego jako słońce, kiedy jasno świeci.
Zatem jest Chrystus na tęczowym tronie, a pod Jego stopami lśni złoty glob ziemi zamienionej w słońce.
W jej złotej łusce odbija się Dolina Sądu Ostatecznego, bowiem Chrystus ponownie zszedł na ziemię i kończy się świat jaki znamy.
Po Jego lewicy żarzy się miecz – symbol wygnania z Raju; po prawicy Lilia Łaski – symbol Zmartwychwstania.
Aniołowie niosą narzędzia Męki Pańskiej; koronę cierniową, włócznię, młot i gwoździe, krzyż, bicz i kolumnę przy której został ubiczowany – pamiątki wszelkich krzywd, których przez Chrystusa doznaliśmy na ziemi.
Po obu stronach „Sędziego sędziów” zasiada dwunastu Apostołów, Matka Boska, współodkupicielka ludzkości wraz z Janem Chrzcicielem.
Zgromadźcie się, a przyjdźcie, wszystkie narody z okolicy, zbierzcie się!
Sprowadź, Panie, swych bohaterów!
«Niech ockną się i przybędą narody te na Dolinie Joszafat,
bo tam zasiądę i będę sądził narody.
Zapuśćcie sierp, bo dojrzało żniwo; pójdźcie i zstąpcie,
bo pełna jest tłocznia, przelewają się kadzie, i gniew jest wielki».
Tłumy i tłumy w Dolinie Wyroku, bo nadszedł dzień Pański.
Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą.
A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie,
że zadrżą niebiosa i ziemia.
Brzmią trąby, Anioły o dziecięcych twarzach dmą w nie z całych sił.
Budźcie się martwi, wstawajcie z grobowców i kurhanów – macie siłę aby ożywioną ręką
unieść kamienne płyty grobów.
I wy, topielce, wypływajcie na powierzchnię i wychodźcie na brzeg.
Wstają i wyrastają z ziemi jak zasiane rośliny.
Ale, czy rzeczywiście mamy ciała, pytają przebudzeni z martwego snu, i czy one są tak młode?
A co ze spalonymi – powstaną z popiołów?
Spalone tkanki wrócą do swej pierwszej formy?
A co z nami, porąbanymi na kawałki, rozszarpanymi przez dzikie zwierzęta?
A czy święci i królowie z obciętymi głowami wrócą niosąc swoje głowy w dłoniach?
Ilu nas zmarło? A czy wszyscy wstaniemy?
«Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: „Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana!”
W księdze Ezechiela tak mówi Pan Bóg: Oto Ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe.
Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę,
i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan».
I prorokowałem, jak mi było polecone, a gdym prorokował, oto powstał szum i trzask,
i kości jedna po drugiej zbliżały się do siebie.
I patrzyłem, a oto powróciły ścięgna i wyrosło ciało, a skóra pokryła je z wierzchu,
ale jeszcze nie było w nich ducha.
I powiedział On do mnie: «Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy,
i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg: Z czterech wiatrów przybądź, duchu,
i powiej po tych pobitych, aby ożyli».
Wtedy prorokowałem tak, jak mi nakazał, i duch wstąpił w nich, a ożyli i stanęli na nogach.
Czy wstaniemy sami, czy z naszymi zwierzętami?
Komary ludzką krwią karmiły swoje młode, a więc i w nich płynęła nasza krew.
A czy pchły, pluskwy i wszy, które piły naszą krew też z nami wstaną?
Gdzie są granice ożywionego Zmartwychwstania?
Jeżeli zatem nie ma zwierząt, to czy Raj zaistnieje bez nich?... Tylko my?
Za jakie winy z Raju wygnano zwierzęta?
Archanioł Michał, przywódca Archaniołów w złotej zbroi, okryty płaszczem z florenckiego brokatu, dokonuje aktu psychostasis – ważenia dusz.
Te cięższe o dobre uczynki będą zbawione; te, które niewiele ważą, są potępione,
jak król Babilonu, Baltazar, który usłyszał:
„Zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki.”
W puklerzu Archanioła odbija się Dolina Jozafata z księgi Joela,
miejsce Sądu Ostatecznego, a z boku widnieje zarys romańskiej budowli wiodącej do bram Raju.
Anioł i bestia walczą o duszę ludzką.
Tą odwieczną walkę Dobra ze Złem Grecy zwali psychomachią.
Surowy sędzia ocenia Chrześcijan, a co z innowiercami?
Ich bogowie mają osobne raje rozdzielone innymi bramami do Zbawienia?
II. INFERNUM
A gdy otworzył siódmą pieczęć, stało się milczenie na niebie, jakoby przez pół godziny.
I widziałem siedem Aniołów, którzy stoją przed obliczem Bożym, a dano im siedem trąb.
A królowie ziemi i książęta, i bogacze, i hetmani, i mocarze, i każdy niewolnik, i każdy wolny ukryli się w jaskinie i w skały gór,
I rzekli górom i skałom: Upadnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na stolicy i przed gniewem Baranka;
Albowiem przyszedł dzień wielki gniewu jego, i któż się ostać może?
I widziałem, a oto koń płowy, a tego, który siedział na nim, imię było śmierć,
a piekło szło za nim; i dana im jest moc nad czwartą częścią ziemi,
aby zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez zwierzęta ziemskie.
I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed obliczem Boga,
a księgi otworzone są; i sądzeni są umarli według tego,
jako napisano było w onych księgach, to jest według uczynków ich.
I wydało morze umarłych, którzy w nim byli, także śmierć i piekło wydały umarłych;
i byli sądzeni każdy według uczynków swoich.
Sadystyczne bestie, owłosione hybrydy i latające demony porywają i torturują grzesznych
w wiecznym ogniu podziemnej czeluści, torturują z pasją, najwyraźniej radosną.
Czy zatem nie spełniają się w czynie, a Inferno nie jest ich ogrodem?
Czy okrucieństwa w krainie ciemności są nadzieją pokrzywdzonych?
Są tacy, którzy wierzą, iż złych uczynków nie rozpuszcza powietrze, lecz one przybierają postać szkaradnych bestii.
Takich jak ta o skrzydłach ćmy niosąca kobietę w grzechu nieczystości.
Czy też ta, o pysku dzika, ciągnąca związaną powrozem parę w grzechu cudzołóstwa,
Czy też mężczyzna porwany na grzbiecie lwa, tkwiący w grzechu, którego imię jest – gniew.
Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą.
A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie, że zadrżą niebiosa i ziemia.
III. PARADISUS
I widziałem po prawej ręce siedzącego na stolicy księgi napisane,
wewnątrz i zewnątrz zapieczętowane siedmioma pieczęciami.
I widziałem, gdy otworzył Baranek jedną z onych pieczęci,
i słyszałem jedno z czterech zwierząt mówiące,
jako głos gromu: Chodź, a patrzaj!
Wokół Boga czterej Ewangeliści; wół reprezentuje Łukasza, lew Marka, Anioł Mateusza, a orzeł Jana.
Spadają czerwone goździki, krople krwi Chrystusa, zakrwawione gwoździe wbite w Jego stopy i dłonie.
Powyżej na kamiennym tondo widnieje Stworzenie Ewy, tej, która sprzeciwiła się woli Boga, zatrzaskując wrota Raju skąd płynie muzyka. Serafini, Cherubini, i Trony grają na fideli, harfie, lutni, szałamaji,
portatywie, puzonie, psalterium i na dzwonkach – instrumentach zsyłających łaskę harmonii.
Zbawione dusze wstępują po kryształowych stopniach do Miasta Bożego – Niebiańskiej Jerozolimy.
Pod stopniami, na gołej ziemi, rozrzucone są korale i perły – symbole Dzieworództwa.
Ci młodzi o wątłych ciałach to pracownicy Banku Medyceuszy w bogatej Brugii.
Czy ich portrety wymógł Angelo di Jacopo Tani, który zamówił obraz?
Czy był to niezależny gest
młodego Memlinga wdzięcznego za zlecenie, dzięki któremu sam uniósł się do nieba twórczości?
Podobnie Karol Śmiały, trzeci od lewej wśród Apostołów, ówczesny władca księstwa Brugii,
też dostąpił zaszczytu sportretowany jako Apostoł.
Wniebowstąpienie młodych ciał – ich włosy nie wypadły, zarost nie stracił barwy,
skóra nie wyschła – zatem znów będziemy młodzi?
Święty Piotr trzyma klucz otwierający Bramę Raju.
W mechanizmie zamku ukryty jest krzyż, gdyż klucz zawiera jego negatyw.
Piotr zasnął w Ogrójcu, trzykrotnie wyparł się Chrystusa, a mimo to został Opoką.
Aniołowie odziewają zbawionych w najpiękniejsze szaty.
Jeden nakłada białą mitrę na głowę biskupa, a na kapturze widnieje haftowana scena Zwiastowania.
Bowiem Matka Boska jest Nową Ewą i wydała na świat Odkupiciela ponownie otwierając ludzkości wrota Raju.
Exodus, Ziemia Obiecana, Piekło i Raj są w nas – to stany świadomości.
Czy w Raju rośnie jeszcze Drzewo Wiadomości Dobrego i Złego?
A jeżeli tak, to czy nie obumarło?
Nie jesteśmy już w stanie odróżnić Dobra od Zła.
Czy zatem stać nas na powrót do Raju?
I widziałem ono święte miasto, Nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba
od Boga zgotowane, jako oblubienicę ubraną mężowi swemu.
I słyszałem głos wielki z nieba mówiący: Oto przybytek Boży z ludźmi,
i będzie mieszkał z nimi; a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi, będąc ich Bogiem.
I otrze Bóg wszelką łzę z oczów; a śmierci więcej nie będzie, ani smutku,
ani krzyku, ani boleści nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły i nie powrócą więcej.
Lech Majewski